REKLAMA
REKLAMA  
ENERGETYKA, RYNEK ENERGII - CIRE.pl - energetyka zaczyna dzień od CIRECzat w cire.pl
Właścicielem portalu jest ARE S.A.
ARE S.A.

SZUKAJ:



PANEL LOGOWANIA





SERWIS INFORMACYJNY CIRE 24

Zapis czatu z Leszkiem Juchniewiczem, Prezesem Urzędu Regulacji Energetyki
25.04.2005r. 10:50

W poniedziałek, 25 kwietnia 2005 roku gościem CZATU w CIRE był Prezes Urzędu Regulacji Energetyki dr Leszek Juchniewicz.
W 1979 r. ukończył studia na Wydziale Nauk Ekonomicznych Uniwersytetu Warszawskiego. W 1988 r. uzyskał stopień doktora nauk ekonomicznych. Od początku swojej kariery zawodowej pozostaje związany z macierzystą uczelnią; obecnie pracuje w Katedrze Finansów i Bankowości WNE UW.

W latach 1990-92 był Prezesem Zarządu Przedsiębiorstwa Informatyki Bankowej "Elbank" Sp. z o.o. Na podobny okres (1990-93) przypada jego kariera w Banku Spółdzielczym Rzemiosła w Warszawie - zaczynał jako doradca, później został zastępcą dyrektora, wreszcie dyrektorem i Prezesem Zarządu. W latach 1993-94 pracował w Polskim Banku Inwestycyjnym S.A., gdzie był dyrektorem Departamentu Kredytów i Podmiotów Gospodarczych. W 1994 r. został powołany na podsekretarza stanu w Ministerstwie Przekształceń Własnościowych i pełnił tę funkcję do 1996 r., czyli do czasu reformy rządowego centrum administracyjnego. Później, tj. w okresie 1996-97, był podsekretarzem stanu w Ministerstwie Skarbu.

Ma za sobą członkostwo w Radzie Ekonomicznej przy Prezesie NBP (1993-95) i w Komisji Papierów Wartościowych (1994-95). Był także od 1994 członkiem, a od 1995 r. do 1997 r. przewodniczącym Rady Nadzorczej "Petrochemii Płock" S.A. W latach 1996-1998 pełnił funkcje przewodniczącego Rady Giełdy Papierów Wartościowych w Warszawie. Na Prezesa Urzędu Regulacji Energetyki został powołany przez premiera w dniu 23 czerwca 1997 roku.
A oto jak przebiegała rozmowa:

CIRE: Witamy Pana Prezesa Leszka Juchniewicza, a Państwa zapraszamy do zadawania pytań.

kborowski: Nowelizacja prawa energetycznego przewiduje uwzględnienie kosztu kapitału jako koszt uzasadniony ale nie ma wytycznych do jego obliczenia. W jaki sposób obliczyć wielkość tego kosztu?
Prezes URE: Przede wszystkim warto podkreślić, iż po 7 latach od uchwalenia ustawy Prawo energetyczne, ustawodawca jasno wypowiedział się co do tego kontrowersyjnego do tej pory problemu. Wiele osób nie rozumie tego zagadnienia i na tym tle rodzi się wiele nieprawidłowości. Sprawa jest w miarę prosta. Idzie o to, by inwestorzy inwestujący w sektorze energetycznym mieli prawo do uzyskiwania zysków. Wiele osób sądzi, że działalność w sektorze energetycznym jest działalnością zgoła filantropijną i inwestorom żaden zysk się nie należy. Teraz będziemy kalkulować ten zysk, włączając go do kosztów uzasadnionych, ale tylko w przedsiębiorstwach działających na rynku regulowanym.
Tam wszędzie, gdzie mamy do czynienia z konkurencją, zysk uzyskany przez przedsiębiorstwa będzie różnicą między jego przychodami a poniesionymi kosztami. Natomiast w sektorze regulowanym zysk będzie wliczany z góry do kosztów uzasadnionych. Jako to zrobić? Będziemy się wzorować na krajach gospodarki rynkowej, gdzie tego typu rozwiązania już funkcjonują od dawna.
Fundamentalną zasadą przy kalkulacji zysku jako pozycji kosztów jest prawo inwestora działającego w sektorze energetycznym do zysku na porównywalnym poziomie jak w innych nieregulowanyhc sektorach gospodarki. W innym przypadku kapitał będzie omijał sektor energetyczny. W chwili obecnej w moim Urzędzie trwają prace nad metodologią obliczania zysku jako kosztu uzasadnionego, wzorowaną na dotychczas stosowanych przez nas rozwiązaniach dla spółek dystrybucyjnych.

roman: Odniosłem wrażenie z poprzedniego CZATA, że Pan Prezes popiera budowę elektrowni atomowej, ale czy wg Pana będzie to możliwe? Niech Pan spojrzy na protesty przy próbie budowy autostrad, a co dopiero jądrówki.
Prezes URE: Wrażenie słuszne - rzeczywiście popieram to zamierzenie. Pamiętajmy jednak, iż do jego realizacji droga daleka i najpierw trzeba będzie przekonać niemal całe społeczeństwo, a zwłaszcza lokalnych mieszkańców, gdzie ta elektrownia będzie usytuowana o potrzebie jej budowy i korzyściach z niej płynących. Może się to oczywiście nie udać, bowiem my, Polacy, zbyt często patrzymy na partykularny interes zamiast na korzyści nas wszystkich.
Pewnie lepiej dysponować nowoczesną elektrownią atomową, niż miałby powrócić 20 stopień zasilania. Oczywiście możemy tej elektrowni nie wybudować i gdy zabraknie nam mocy i energii, będziemy musieli ją kupić w elektrowniach, nomen omen, jądrowych, których nie jesteśmy właścicielami. Ma to już miejsce dzisiaj. Wybór zależy zatem do nas.

EnJan: 5. W ostatnich dniach wraca znów problem długów PKP, czy Pańskim zdaniem energetyka ma finansować nie efektywnie działającego przewoźnika?
Prezes URE: Nie, nie powinna, nie tylko przewoźnika, ale nikogo. Niestety, utarło się w społecznej świadomości, iż wszyscy mamy prawo do prądu, najlepiej za darmo. Ale taki stan rzeczy wypacza jakikolwiek rachunek ekonomiczny w skali zarówno kraju, jak i pojedynczych jak i dotowanych w ten sposób przedsiębiorstw. Hamuje to niezbędną restrukturyzację i powoduje chaos w przypływie strumieni finansowych, grożąc zatorami płatniczymi. O ich konsekwencjach można by dużo mówić, ale sądzę, że powinni o tym mówić w pierwszej kolejności sami zainteresowani, a więc dostawcy energii.

konrad: Czy wypowiedź na temat kosztu kapitału należy rozumieć w ten sposób, że jedynie w spółkach sprywatyzowanych koszt kapitału jest uzasadniony?
Prezes URE: Nieporozumienie, nic takiego nie sugerowałem. Jeśli mówię o inwestorach, to w dość szerokim sensie. Inwestor, inaczej właściciel, to ten, który ma prawo do zysku traktowanego jako wynagrodzenie zaangażowanego kapitału. Raz będzie nim Skarb Państwa, innym razem prywatny przedsiębiorca.

jmr: Czy URE musi stosować tradycyjną "papierową" formę tzw. świadectw pochodzenia, co stoi na przeszkodzie by zastąpić ją formą elektroniczną, tym bardziej, że prawa majątkowe będące pochodną tych świadectw pochodzenia będą istniały tylko w formie elektronicznej?
Prezes URE: Nie, nie musi. Zaczęliśmy od tej formy tradycyjnej. Aktualnie, na bazie znowelizowanej ustawy, obrót świadectwami będzie zdematerializowany i będzie się odbywał przy pomocy Towarowej Giełdy Energii S.A. w Warszawie. Natomiast papierowe certyfikaty, takie jak kiedyś akcje, zostaną na pamiątkę.

EnJan: Czy i jak URE zamierza się zaangażować w rozwiązanie sprawy ZE PAK?
Prezes URE: Nie widzę tutaj roli dla siebie, tym bardziej, że nie jestem i nie byłem stroną umowy prywatyzacyjnej, której realizacja dziś przysparza tyle problemów. Korzystając z okazji, pozwolę sobie przypomnieć, zgodnie z Konstytucją, organy władzy publicznej mogą działać wyłącznie na podstawie prawa i w granicach prawa. A to oznacza, iż jeśli nie mam podstawy prawnej do podejmowania jakichś działań, to tych działań nie powinienem podejmować.

piotr_gdansk: Jak będzie wyglądał handel energią skojarzoną w roku 2006 ? czy cała energia produkowana przez turbozespół ze sprawnością wykorzystania paliwa powyżej 70% będzie sprzedawana jako skojarzona (nowe wytyczne dyrektywy CHP UE)?
Prezes URE: Nowa dyrektywa kogeneracyjna dopiero będzie implementowana w polskim prawie. Wspólnie z Polskim Towarzystwem Elektrociepłowni Zawodowych w najbliższym czasie będziemy się nad tym problemem zastanawiać. Idzie o to, by w handlu energią, bez względu na jej rodowód, nie pojawiły się rozwiązania nie służące temu handlowi. Osobiście jestem zwolennikiem, by różnymi rodzajami energii - czarną, czerwoną, zieloną - handlować w identyczny sposób.
Natomiast poprzez sprzedaż odpowiednich świadectw pochodzenia dawać wyraz preferowaniu poszczególnych rodzajów energii.

EnJan: 4. Jak Pan ocenia umowy społeczne w energetyce i jakie Pańskim zadaniem powinny być rozsądne warunki takich umów dla wszystkich stron?
Prezes URE: oceniam krytycznie. Energetycy w ten sposób zapewnili sobie niespotykany komfort w dobie transformacji, jakiego nie miała żadna inna branża. Warunki takich umów powinny być tak konstruowane, by nie naruszały poczucia sprawiedliwości społecznej. Rodowód tych umów społecznych wiąże się z prywatyzacją. Według mnie, nie ma i nie było potrzeby, by podobne rozwiązania stosować przy restrukturyzacji odbywającej się bez zmiany układu własnościowego.

duzy_odbiorca: TPA: Czy nadal jest wymagany równoważny układ pomiarowy z godzinową rejestracją danych ?
Prezes URE: Jest wymagany, zgodnie z aktualnie obowiązującą Instrukcją Ruchu i Eksploatacji Sieci Przesyłowej. Jak zmieni się ta Instrukcja, zapewne dla części odbiorców, pojawią się inne wymagania, bardziej łagodne niż obecnie obowiązujące.

aaarafat: Czy po 1 lipca 2007 rola URE znacząco się zmniejszy?
Prezes URE: Jak na razie Prezesowi URE i jego współpracownikom obowiązków przybywa. Według mnie nic nie wskazuje na to, by miało ich ubyć. Cenzura 1 lipca 2007, to pełne zliberalizowanie rynku i z pewnością nie będzie odbywało się bezkonfliktowo.

magik: Od kiedy jako prezes URE wiedział Pan o tych umowach ? Czy informował Pan rząd o zagrożeniu dla sektora z ich powodu ?
Prezes URE: O umowach dowiedziałem się z gazet. Nie wpadam z ich powodu w nadmierne emocje i nerwowość, bowiem tak naprawdę nie obawiam się, iż zostaną w całości te umowy przeniesione na końcowych odbiorców, choć niewątpliwie takie ryzyko istnieje.

ikar: czy spółdzielnie mieszkaniowe mają prawo naliczać opłatę za energię elektryczną zużywaną do oświetlenia klatki schodowej wg swojego uznania, czy jest to w jakiś sposób unormowane i kontrolowane?
Prezes URE: Spółdzielnie ponoszą pewne koszty wspólne, które rozpisują na wszystkich członków danej spółdzielni. W jaki sposób to następuje, jaka jest skala tego zjawiska, powinni kontrolować sami zainteresowani poprzez uczestnictwo w pracach spółdzielni. Począwszy od zebrania przedstawicieli, a na walnym zgromadzeniu członków spółdzielni skończywszy.

aran: Proszę powiedzieć jak to będzie wyglądało po 1 lipca 2007? Czy wyobraża Pan sobie sytuację, że zniknie kiedyś obowiązek taryfowania? Np. dystrybucji?
Prezes URE: W obrocie z całą pewnością i to być może dużo szybciej. Taryfowanie działalności poddających się konkurencji jest złem koniecznym, uzasadnionym jedynie w początkowym etapie liberalizowania sektora. W miarę dojrzewania rynku i stosunków rynkowych, taryfowanie powinno ograniczyć się wyłącznie do tych dziedzin, które są nadal monopolem naturalnym. Brak taryf otwierałby możliwość przerzucania na odbiorców całej nieefektywności monopolisty.

magik: W polityce taryfowej stoi Pan na stanowisku, że należy mieszać tani polski gaz z importowanym. Czy uważa Pan dotowanie w ten sposób importu rosyjskiego gazu za właściwe?
Prezes URE: Nieporozumienie. Ten mechanizm służy złagodzeniu skutków cenowych ruchu cen gazu na rynku światowym. Tańszy gaz polski zaazotowany lub wysokometanowy charakteryzują się dużo niższymi cenami niż gaz z Jamału.

Katarzyna: Jak szybko może zniknąć obowiązek taryfowania w ciepłownictwie?
Prezes URE: Systemy ciepłownicze zapewne będą jeszcze taryfowane bardzo długo. Każdy z nich jest bowiem przykładem monopolu, a o konkurencję w źródłach wytwórczych jest tutaj dość trudno.
Natomiast inną sprawą jest substytucja ciepła scentralizowanego przez inne nośniki energii. Według zapewnień ciepłowników, taki stan rzeczy i obawa przed utratą odbiorcy, skłania ich do obniżki kosztów. Taryfowanie ciepłownictwa będzie musiało w najbliższej przyszłości mieć również na uwadze te uwarunkowania.

sta: Czy myśli Pan, że tegoroczne wybory zmienią coś w kierunkach przekształceń w energetyce? Już pojawiają się głosy o zatrzymanie prywatyzacji PGNiG.
Prezes URE: Obawiam się, że niestety tak, choć nie w sposób zasadny, ale na bazie pewnych fobii i swoistego rewanżyzmu. Już dziś pojawiają się programy pod auspicjami liderów, pretendentów do władzy, co będzie zmieniane, choć nie bardzo wiadomo dlaczego. Ubolewam, iż pojawiają się różne pomysły wynikające bądź z niewiedzy, bądź ze złej woli. Takim sztandarowym przykładem niekompetencji i siania defetyzmu są wypowiedzi w niektórych publikacjach postulujące na przykład wyrównanie opłat abonamentowych lub stawek opłat przesyłowych w całym kraju. Tymczasem polska energetyka, choć wymaga zmian, wymaga zmian ewolucyjnych, spokojnych, tak by nierozważnymi koncepcjami nie zakłócić jej funkcjonowania.
Co do prywatyzacji generalnie - trzeba mieć świadomość, że jej odwlekanie odsuwa nas od rynku, od konkurencji, od niższych cen. Gdy tworzymy holdingi zamiast prywatyzować przedsiębiorstwa, musimy mieć świadomość tego, iż w obrębie jednej własności konkurencja w pełni się nie rozwinie. Być może niektórym o to chodzi. Prywatyzacja PGNiG tak de facto prywatyzacją w rozumieniu ustawy nie jest. Tłumaczyłem to już poprzednio, iż emitentem sprzedawanych akcji jest spółka. Skarb Państwa swoich akcji nie sprzedaje. Osobiście w tego rodzaju prywatyzacji większych zagrożeń nie widzę. A te, przed którymi niektórzy nas straszą, można antycypować i zabezpieczyć się przed nimi.

sta: obawia się Pan? Czyli nie będą to dobre zmiany?
Prezes URE: Tak, obawiam się zwłaszcza populizmu, który znakomicie karmi się pomysłami często podsuwanymi przez sektor, mającymi tak naprawdę na celu utrzymanie status quo. Populistyczne koncepcje łatwo głosi się na etapie kampanii wyborczych i choć z realizacją ich różnie bywa, to z pewnością rodzą one społeczne frustracje. Politycy powinni raczej, niczym busola, wskazywać, rekomendować i uzasadniać potrzebne zmiany, zamiast przerzucać się populistycznymi hasłami na zasadzie kto więcej i czego obieca.

Fredie: Czy nie uważa Pan, że Pańska interpretacja Art. 6 pkt 3a Prawa Energetycznego praktycznie uniemożliwia ZE odzyskanie należności , a idąc dalej umożliwia nieuczciwym odbiorcom bezkarne pobieranie energii bez płacenia za nią rachunków?
Prezes URE: Nie, nie uważam. Moja interpretacja stoi na straży porządku prawnego. Jest zgodna z orzecznictwem Sądu Ochrony Konkurencji i Konsumenta. Nie oznacza to jednak wcale, iż zamierzam chronić złodziei, wręcz odwrotnie.

Katarzyna: Czy uważa Pan, ze wspomniany przez premiera Marka Belkę wskaźnik zwrotu z kapitału dla spółek dystrybucyjnych 14,4% może być również wskaźnikiem dla wprowadzonych zgodnie z nowym Prawem Energetycznym taryf dla ciepła? Czy może on się od niego znacząco różnić?
Prezes URE: Wskaźnik zwrotu z kapitału zawsze będzie zindywidualizowany dla danego sektora i okresu czasu. Z całą pewnością nie będzie stałym po wszechczasy. Stopa zwrotu z kapitału wiąże się m.in. z oceną ryzyka prowadzonej działalności gospodarczej. Jeśli ciepłownictwo zachowa swój monopolistyczny charakter to oczywiście ryzyko takiej prowadzonej w nim działalności jest inne niż na rynkach konkurencyjnych.

Jerzy: Witam Pana. W trakcie ostatniego czatu z Pańskim udziałem padło pytanie - czy URE zdaje sobie sprawę, że obecna polityka regulacyjna eliminuje z rynku małe źródła gazowe będące w posiadaniu prywatnych inwestorów? M.in. chodzi o decyzję o uwolnieniu c...
Prezes URE: Alternatywą dla mojej decyzji byłoby permanentne taryfowanie źródeł skojarzonych związane z przenoszeniem kosztów zakupu energii z tych źródeł na wszystkich odbiorców końcowych. Takiego mechanizmu nie ma, trzeba go wypracować. Innymi słowy, potrzebujemy w Polsce rzeczywistych mechanizmów promowania lub wspierania określonych rodzajów energii, ale nie mogą one bazować wyłącznie na nałożeniu obowiązku zakupu/odbioru tej energii.

Fredie: Rozumiem z Pana wypowiedzi, że podmiot notorycznie odmawiający odbioru powiadomienia - bądź w formie wezwania listownego lub przesłania przez gońca może w nieskończoność pobierać energię bez płacenia na nią. Pytam gdzie jest granica pomiędzy ochroną konsum...
Prezes URE: Według mojej wiedzy i w takich przypadkach zawsze się znajdzie jakaś rada, gdy odbiorca permanentnie uchyla się od odbioru korespondencji, sąd grodzki może jakby wejść w jego prawa i wskazać miejsce odbioru takiej korespondencji. Będzie to uznawane tak, jakby odebrał przesyłkę nasz dłużnik.

konsument: Panie Prezesie, pracuję w energetyce od kilku lat, i jestem przekonany że w krótkim czasie ceny nośników energetycznych wzrosną na skutek tzw. liberalizacji. Powstają nowe podmioty na rynku które są niezbędne do funkcjonowania tego rynku np. gazu. Jak Pan ...
Prezes URE: Pytanie, choć nie dokończone, a szkoda, jest pytaniem ważnym. Dotyka ono kwestii skuteczności działania mechanizmów rynkowej alokacji. Z doświadczeń ludzkości wynika, iż mimo wielu niedoskonałości, mechanizmy rynkowej regulacji są najefektywniejsze. Naszą troską powinna być właściwa struktura podmiotowa sektora służąca konkurencji i takowe mechanizmy jego funkcjonowania. A o tych sprawach decydujemy my sami, zarówno przedsiębiorcy, inwestorzy, menadżerowie, odbiorcy, rząd itp.

roman: Co Pan sądzi o wizjach wielkiego blackout-u w Polsce w okolicach 2008 roku? Czy sądzi Pan, że naprawdę zabraknie mocy polskim elektrowniom?
Prezes URE: Doświadczenia innych krajów: Francji, USA, Włoch, Skandynawii pokazują, że różne przyczyny mogą powodować przerwy w dostawach energii. Dlatego trzeba patrzeć na te sprawy indywidualnie. Nie sądzę, by takowy powszechny blackout groził naszej gospodarce.
Jeśli idzie o podwyższone normy emisji SO2 i CO2, to nie spowoduje to blackoutu, ale raczej zmieni rachunek opłacalności produkcji energii w poszczególnych źródłach. Niemniej jednak zawsze trzeba bardzo poważnie traktować wszelkie zagrożenia w scentralizowanych systemach energetycznych i być na nie przygotowanym i z góry im zapobiegać, ponosząc w tym celu określone wydatki.
Bezpieczeństwo energetyczne kosztuje, ale rzecz też w tym, by nie ulegać demagogii lub fobiom ponosząc te wydatki w sposób niekontrolowany.

duzy_odbiorca: Kiedy na stronach URE pojawi się dokument przedstawiający obowiązujące wymogi dostosowania do TPA i jednolitą procedurę zmiany dostawcy? Jest to szczególnie ważne dla odbiorców działających w trybie przetargowym.
Prezes URE: Sądzę, że nastąpi to w niedalekiej przyszłości. Dopiero co zakończyliśmy pierwszy etap rozmów ze spółkami dystrybucyjnymi, mamy zidentyfikowane wszystkie tzw. wąskie gardła i bariery. Aktualnie pracujemy nad rozwiązaniami systemowymi. Będą one wzorowane na rozwiązaniach europejskich, zwłaszcza brytyjskich, zachęcam do lektury artykułu "Odbiorca detaliczny na rynku energii. Doświadczenia brytyjskie wyzwaniem dla Polski" Biuletyn URE Nr 1 z 2005 r.

drele: Na czym będą polegać planowane zmiany w Regulaminie Rynku Bilansującego?
Prezes URE: Zmiany te zaprezentuję wtedy, gdy zostaną przyjęte zarówno przez zespół nad nimi pracujący, jak i rządowy Zespół do Spraw Polityki Energetycznej, w konsekwencji Komitet Rady Ministrów. Przed przyjęciem dokumentu przez gremia rządowe, przewiduję fazę szerokich konsultacji, przede wszystkim z uczestnikami rynku.

Fredie: Z całym szacunkiem dla Pana Prezesa "jakieś" procedury zobligowania do zapłaty odbiorcy tyczą się zawsze nieuczciwego odbiorcy, a taki odbiorca czerpie energię przez parę miesięcy, a później pojawia się pod zmienioną nazwą lub w inny sposób sprawia, że r...
Prezes URE: Pamiętajmy, że budujemy państwo prawa, a Prezes URE nie jest i nie powinien być omnipotentnym organem rozwiązującym wszelkie problemy na styku sektor-odbiorcy. Wiele z tych spraw jest w jurysdykcji sądów powszechnych. Zaś Prezes URE na pewno nie czuwa nad bezpieczeństwem obrotu gospodarczego i wywiązywania się odbiorców lub dostawców z ich powinności. Problem niewątpliwie istnieje, ale nie ja jestem władny go rozwiązać.

CIRE: Druga część Czatu CIRE z Prezesem Urzędu Regulacji Energetyki Leszkiem Juchniewiczem dobiegła końca. Dziękuję Panu Prezesowi i wszystkim internautom za udział w czacie.


DODAJ KOMENTARZ
Redakcja portalu CIRE informuje, że publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu CIRE. Redakcja portalu CIRE nie ponosi odpowiedzialności za ich treść.

Przesłanie komentarza oznacza akceptację Regulaminu umieszczania komentarzy do informacji i materiałów publikowanych w portalu CIRE.PL
Ewentualne opóźnienie w pojawianiu się wpisanych komentarzy wynika z technicznych uwarunkowań funkcjonowania portalu. szczegóły...

Podpis:


Poinformuj mnie o nowych komentarzach w tym temacie




cire
©2002-2012
Agencja Rynku Energii S.A.
IT BCE
LID